II liga: Zasłużona porażka z Sudetami

Powiedzieć, że historycznie zespół Sudetów Jelenia Góra nam nie leży to nic nie powiedzieć. Abstrahując od spotkań rozgrywanych niemal przed dekadą, w tym sezonie oba mecze z zespołem z Jeleniej Góry były najgorszymi w naszym wykonaniu. Jechaliśmy po zwycięstwo, musieliśmy jednak znów przełknąć gorzką pigułkę porażki na wyjeździe.  

Co prawda spotkanie zaczęliśmy od prowadzenia po punkach Przemysława Galewskiego, to zdecydowanie były to dobre złego początki. Gospodarze zaczęli bombardować nas rzutami z dystansu, w pierwszej części spotkania najlepiej wychodziło to zawodnikom znanym z gry w naszych barwach – Bartoszowi Taraszkiewiczowi i doświadczonemu Rafałowi Niesobskiemu. Zawodnicy Ireneusza Taraszkiewicza szybko nas zdominowali, wygrywając pierwszą kwartę 33: 19.

Zawodnicy z Jeleniej Góry przystąpili do tego spotkania osłabieni brakiem swojego środkowego Pawła Mincela i Jarosława Wilusza, to wyraźnie uśpiło czujność naszego zespołu. Gospodarze bardzo skutecznie przerzucili grę w ataku na graczy obwodowych. W całym spotkaniu zawodnicy trenera Ireneusza Taraszkiewicza trafiali z dystansu ze skutecznością 53%! Skuteczna gra Sudetów wyraźnie podcięła nam skrzydła, już po trzech minutach drugiej kwarty przegrywaliśmy różnicą 19 punktów. Mimo nieco lepszej grze w ataku także drugą część przegraliśmy, tym razem 26: 20.

Po przerwie sytuacja na parkiecie niestety nie uległa zmianie. Widząc coraz większą przewagę gospodarzy, nasz trener Kasper Smektała postanowił wpuścić na parkiet młodzież. W większym wymiarze czasowym na poziomie II ligi mogli pograć Mateusz Zimny oraz Szymon Dekiert. Niestety, w tym spotkaniu obrona nie byłą naszą mocną stronę. Tylko po trzech kwartach po stronie strat mieliśmy już 83 punkty.

Najlepsza w naszym wykonaniu okazała się ostatnia, czwarta kwarta. Wyraźnie rozluźnieni gospodarze pozwolili nam na nieco więcej w ataku. Nasz zespół, podrażniony w poprzednich kwartach zaczął lepiej funkcjonować w ofensywie. To pozwoliło nam na zdobycie w tej części gry aż 30 punktów. Nie uniknęliśmy jednak nieuniknionego. Gospodarze rzucili nam w całym spotkaniu aż 110 punktów. Jest to nasz niechlubny rekord jeśli chodzi o straty punktowe w jednym spotkaniu. Mamy nadzieję, że nie zostanie już przez nikogo pobity.

Do końca sezonu zasadniczego pozostały nam już tylko dwa spotkania. Kolejny mecz zagramy ponownie na wyjeździe. Tym razem naszym przeciwnikiem będą Muszkieterowie z Nowej Soli.

Pełne statystyki z tego spotkania można znaleźć TUTAJ.

SUDETY JELENIA GÓRA – KOSZ PLESZEW 110: 85 (33: 19, 26: 20, 24: 16, 27:30)

KS Sudety: Kozak 27, Niesobski 29, Raczek 22, Jyż 9, Białachowski 8, Taraszkiewicz 8, Kleinowski 7, Pawłowski 0, Walaszek 0.
KS Kosz: Mrówczyński 23, A. Urbaniak 15, Serbakowski 12, R. Urbaniak 12, Mowlik 9, Dekiert 2, Galewski 2, Kikowski 2, Walczak 0, Zimny 0, Lasota 0.